Geoblog.pl    millagreg    Podróże    W drodze    Gunung Bromo- krajobraz ksiezycowy
Zwiń mapę
2009
31
sty

Gunung Bromo- krajobraz ksiezycowy

 
Indonezja
Indonezja, Malang
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 32131 km
 
Z Jogji pojechalismy do Malang zobaczyc czynny wulkan Gunung Bromo. Podejscia byly dwa.
Pierwsze podejscie:
Kupilismy bilet na pociag. Pociag odjezdzal z Jakarty o 17, o 01:32 byl w Jogji, a po 8 rano w Malang. Chcielismy jechac w nocy z 27 na 28 stycznia. Kupilismy wiec bilet na 28.01 na 01:32. Przed pierwsza poszlismy na dworzec. Pociag spoznil sie godzine. Wchodzimy do wagonu i… ktos siedzi na naszych miejscach. Pierwsza reakcja: panstwu juz podziekujemy i oddajcie nasze siedzonka :) Na to pani pokazuje bilet: Jakarta – Malang. Wszystko sie zgadza. Ok. Bardzo przepraszamy.
Znalezlismy konduktora, ktory powiedzial, ze mamy bilet na jutro i ze mozemy o tym pogadac w biurze z kierownikiem. Na to Mila chwycila za bilet i wojennym krokiem podazyla do gabinetu szefa. Ja skromnie pilnowalem bagazu i obserwowalem przerazone miny ludzi z wagonu. Polowa pasazerow wstala, ich wzrok spoczywal na wojowniczym Milaronie :)
Dziac sie musialo tam ostro, bo gdy wrocila, wszyscy nas przepraszali, proponowali zwrot pieniedzy za bilet. Powiedzielismy, ze maja nam jeszcze dac kase na hotel, bo tak sie robi na calym swiecie. I co? I nam dali :) Wrocilismy o trzeciej rano do hotelu, ktory i tak mielismy oplacony do poludnia nastepnego dnia.
O co w ogole chodzilo? W Indonezji jezeli pociag wyruszyl poprzedniego dnia, to po polnocy data sie nie zmienia. Powinnismy wiec kupic bilet na 01:32, 27 stycznia (chociaz odjezdzalismy 28.01 o 01:32). Powiedzielismy im, ze to nielogiczne, wprowadzanie klienta w blad itd. Oni sie zgodzili i dodali: Ale tutaj tak jest.
Drugie podejscie:
Mini busik, wieczorem 28.01. Rano bylismy w Malang. Miasteczko bardzo ladnie opisane w przewodniku, ale my jakos sie nie doszukalismy tych walorow. Moze to dlatego, ze caly czas padalo :)
Glownym celem byl czynny wulkan Bromo. Wyruszylismy o 1.30 aby moc zobaczyc wulkan o wschodzie slonca. Dojazd zajmuje 2,5h. Pijemy poranna kawe i idziemy na punkt widokowy, a tam mgla. Mleczna sciana, widocznosc na 5 metrow. Zebrala sie spora grupa ludzi, po piatej zaczelo sie przejasniac. Nie tak to mialo wygladac. Momentami wulkan sie pojawial, po czym znow chowal sie we mgle. Tak to jest jak sie jedzie do Indonezji w porze deszczowej :)
Nastepny etap wycieczki, to przyjrzenie sie Bromo z bliska. Zjechanie z punktu widokowego pod wulkan zajelo nam 15 minut. W tym czasie mgla przeszla i mielismy czyste niebo. Wystarczylo jeszcze troche poczekac.
Z parkingu jeszcze jakies 500m, pozniej 190 schodkow i jestesmy na szczycie wulkanu, skad widac caly krater i buchajacy z niego dym. Czuc zapach siarki. Wszyscy stoja z otwartymi buzkami – robi wrazenie :) Jak sie nadstawi ucha, to slychac grozne syczenie. To Bromo mruczy. Jego wysokość to 2329 m n.p.m., a średnica krateru ok. 700 m. Ostatnia silna erupcja miala miejsce 8 czerwca 2004.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
wiza do Indonezji
Wybierasz się tam? Będzie ci potrzebna wiza do Indonezji. W Geoblogu możesz ją zamówić z dostawą do domu! Zobacz cenę wizy do Indonezji, oferujemy najniższe stawki pośrednictwa w uzyskaniu wiz.
Zdjęcia (27)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (10)
DODAJ KOMENTARZ
wódz
wódz - 2009-02-01 14:32
jak zwykle fotki rewelacyjne.. a i Wy nie najgorzej sie prezentujecie :P
 
Rafiiiii
Rafiiiii - 2009-02-01 14:55
No teraz jest fest dokumentacja ze byliscie i zobaczyliscie :) Wspaniale zdjecia a nie baliscie sie tak siedziec na skraju krateru??
 
katrins
katrins - 2009-02-02 10:37
Jestem pod wrażeniem tego wulkanu!!! Piękne widoki na początek dnia, bo właśnie wychodzę do pracy.Pozdrawiam
 
Mija
Mija - 2009-02-03 11:09
Usmialam sie widzac oczami wyobrazni Mille w trybie czolgu :D Zdjecia cudowne!
 
Zolnierz www.sladamikonkwistadorow.blog.onet.pl
Zolnierz www.sladamikonkwistadorow.blog.onet.pl - 2009-02-03 22:57
Gratulacje Kochani!!!! Wasz blog przeszedl do finalow, bo przejsc musial :) I wasz i Karoli blogi wprawiaja czlowieka w kompleksy, tutaj podroze, szeroki swiat, przygody.... Ehh... A mi zostaly jeszcze trzy tygodnie w Iraku... A propos tego konkursu, czy wy bedziecie w stanie stawic sie na Gale? Strasznie mnie to ciekawi. Ja nie bede mogl. A tak wogole to chyba nie beda dyskwalifikowali ze niemoznosc uczestniczenia w Gali?
 
kiclaw
kiclaw - 2009-02-04 09:30
Hehehe, faktycznie - nikogo z kategorii "podroze i szeroki swiat" nie bedzie na gali, bo przeciez wsyscy sa w szerokim swiecie :)))
 
Kacha
Kacha - 2009-02-04 11:22
Emilia przeszła bojowe szkolenie z "trybu czołgowego" na Himalajskiej ;) Jak widać nauka nie poszła w las ;))))

Pani Profesor
 
Kacha
Kacha - 2009-02-04 11:30
NOMINOWANI DO NAGRODY GŁÓWNEJ!
WOWWWW

Ja pierdziu, Oskary normalnie.....
No jestem z Was DUMNA :)
 
Mimi
Mimi - 2009-02-05 08:00
A mniejszość etniczna gdzie ? :))) Napewno na wyspie jest . Proszę poszukać , zrobić dokumentację i zamieścić na blogu !:))) Pozdrawiamy z zimnego Olsztyna.D
 
STRUSIE z wyspy WOLIN
STRUSIE z wyspy WOLIN - 2009-02-05 23:45
Od samego patrzenia w ten krater mamy erupcję ...........::)) Jesteście dzielne żuczki, pozdrawiamy
 
 
millagreg
Emilka i Grzesiek ...
zwiedził 7.5% świata (15 państw)
Zasoby: 87 wpisów87 778 komentarzy778 2479 zdjęć2479 2 pliki multimedialne2
 
BLOG ROKU 2008
Moje podróże
25.08.2008 - 01.02.2011
 
 
17.07.2010 - 17.07.2010