Geoblog.pl    millagreg    Podróże    W drodze    Z wizyta na kolorowym ksiezycu
Zwiń mapę
2009
20
lut

Z wizyta na kolorowym ksiezycu

 
Nowa Zelandia
Nowa Zelandia, Rotorua Conservancy
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 41697 km
 
Z Coromandel pojechalismy do Rotorua. Jest to male miasteczko, ktore wraz z okolica stanowi jedna z najwiekszych atrakcji turystycznych Nowej Zelandii (a przynajmniej polnocnej wyspy). Caly teren jest geoltermalnie aktywny. Nalezy do strefy wulkanicznej taupo, jednego z najaktywniejszych wulkanicznie miejsc na swiecie. Mozemy tutaj znalezc cieple zrodla, kratery wulkanow, bulgoczace blotne baseny, gejzery, etc.
Najciekawszym miejscem jest Wai - O - Tapu, bedace swoistym termalnym disneylandem, w ktorym m. in. mamy:
- Champagne pool - gorace zrodlo, glebokie na 62 metry , ktore na powierzchni wyglada jak wielki, okragly basem (65m srednicy), o temperaturze 74st C. Nazwa bierze sie z tego, ze caly czas z dna leca babelki - to przerozne gazy , miedzy innymi siarko-wodor, dajacy zapach zgnilych jaj :) Czuc go wszedzie, az sie niedobrze robi.
- Lady Knox Geyser - "odpalany" codziennie o 10:15 za pomoca odrobiny mydla, wrzucanego do krateru przez obluge (nie pytajcie nas jak to dziala :) )
- mase innych kraterow, dziur w ziemi, z ktorych sycza gazy, w ktorych gotuje sie woda lub smierdzi zgnilym jajem.

Cala strefa wulkaniczna zajmuje 18 km kw. Pod ziemia znajduje sie system strumieni, podgrzewanych przez magme. Najwyzsza zanotowana temperatura to okolo 300 st C. Woda jest tak goraca, ze absorbuje mineraly ze skal i transportuje je na powierzchnie. Stad zapach i przerozne kolory:
- zielony - siarka + sole
- pomaranczowy - antymon
- purpurowy - tlenek magnezu
- bialy - krzem
- zolty - siarka
- brunatny - tlenek zelaza
- czarny - wegiel

Miejsce jest piekne i jedyne w swoim rodzaju. Pomijajac wszechobecny zapach jaja :), az trudno uwierzyc, ze natura "produkuje" tak cudownie soczyste i intensywne kolory.


Po kolejnych kilku dniach w samochodzie mozemy powiedziec cos o nowozelandzkich drogach. Po pierwsze sa bardzo krete, po drugie swietnie oznaczone. To najlepiej oznakowane drogi po jakich jezdzilismy. Nie sposob sie pomylic, zle skrecic.
Nie dziwne, ze ciezko bylo znalezc samochod w wypozyczalniach. Wszystkie sa w ruchu. Spotykamy mase kamperow, ale sa tez tacy jak my, w osobowkach. Spia tak samo na parkingach pod supermarketami :) Niektorzy trafili lepiej i maja kombi - moga spac wygodnie z tylu.
Wracajac do kamperow, caly czas jestesmy pod wrazeniem campingow, ktore sa na kazdym kroku i to jak wyposazone. Oczywiscie nie wszystkie , sa tansze o nizszym standardzie. Ostatnia noc spedzilismy na takim, gdzie byl basen i sauna :)
Nie wiemy czy to ma jakis zwiazek z kamperami, ale bardzo duzo tu Niemcow. Z tego co wiemy, oni kochaja przyczepy kempingowe i domy na kolkach. Jezeli to prawda to czuja sie tu jak w raju.
Po drodze przejezdzamy przez rozne male miejscowosci. Uderzajace jest to jak sa zadbane. Wszedzie czysto, trawka przystrzyzona. W calej Nowej Zelandii i rowniez w tych miescinach sa tzw. I-SITE, czyli biura informacji turystycznej. W kazdym I-SITE mozna skorzystac z internetu, dowiedziec sie co jest ciekawego w okolicy, zarezerwowac bilet na pociag czy autobus, itd. Poza tym znajdziemy tutaj mnostwo ulotek o wszystkim co mozemy zobaczyc dookola oraz w innych miejscach N.Z. Ciekawe jest to, ze nawet w bardzo malych miasteczkach, od samego rana w I-SITE'ach tlok. Masa turystow chcacych zasiegnac informacji.
O tym, ze jestesmy w jakims lepszym swiecie przypomina nam nawet zwykla wizyta w publicznej toalecie. Kazda, nawet mala budka na plazy jest czysta, jest papier toaletowy, mydlo i wszystko co potrzeba. Nikt nie smieci, nikt nie niszczy. W miasteczku Taupo byly bidety i plyn do higieny intymnej. Moze przesadzamy, ale w Polsce tkaich luksusow nie widzielismy.
Na koniec bedzie o jedzeniu. Maja tutaj ewidentny problem z otyloscia. Bardzo duzo ludzi jest poteznej postury. Nie ma co sie dziwic, wystarczy spojrzec co wkladaja do koszykow. Paczki czipsow w rozmiarze XXL, ciasta-bezy z kremem, etc. Poza tym w najmniejszej nawet miescinie w jednym rzedzie stojaL MsDonalds, Burger King, KFC, itd.

My na przekor tym zwyczajom jestesmy na diecie. Ja - E. sie ciesze, G. troche mniej. Za miesiac zobaczymy jakimi skutkami sie to zakonczy :)
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (25)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (9)
DODAJ KOMENTARZ
wódz
wódz - 2009-02-20 06:27
zdjęcia jak zwykle zapierają dech w piersiach..
 
aziuka
aziuka - 2009-02-20 12:06
jesteście genialni:)
 
BPE
BPE - 2009-02-20 12:16
Ależ tam cudnie - NZ to moje największe marzenie (ale wcześniej muszę obrabowac bank....) zdjęcia pewnie nie oddaja tych cudów natury !!!
 
jaroslaw
jaroslaw - 2009-02-20 13:24
grzałostwory!! mam części do jeepa za tydż powinien być na chodzie.. śniegu u nas mnogo..
 
sypkarola
sypkarola - 2009-02-21 15:43
niesamowite miejsca! świetne fotki;) POZDROWIENIA Z JAWY:)
 
Katrins
Katrins - 2009-02-21 18:31
Faktycznie piękne kolory!!! Zdjęcia niesamowite! Pozdrawiam
 
Margaret Thatcher :)
Margaret Thatcher :) - 2009-02-22 10:29
Przecudnie... bajecznie wręcz...
 
przemir
przemir - 2009-02-23 16:31
bajkowe - pozdr
P
 
dorcia
dorcia - 2009-02-23 23:04
Miśka gratuluję fot!
 
 
millagreg
Emilka i Grzesiek ...
zwiedził 7.5% świata (15 państw)
Zasoby: 87 wpisów87 778 komentarzy778 2479 zdjęć2479 2 pliki multimedialne2
 
BLOG ROKU 2008
Moje podróże
25.08.2008 - 01.02.2011
 
 
17.07.2010 - 17.07.2010