Geoblog.pl    millagreg    Podróże    W drodze    Czekoladowe Otago
Zwiń mapę
2009
10
mar

Czekoladowe Otago

 
Nowa Zelandia
Nowa Zelandia, Dunedin
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 43131 km
 
Powoli kierujemy sie juz w strone Chile :)), za pare dni bedziemy odkrywac nowe lady, strasznie jestem tym PODEKSCYTOWANA!! :)). Czytamy, planujemy, troche panikujemy :)) (e.) i zmierzamy w strone Christchurch, skad mamy lot do Auckland, a pozniej do SANTIAGO DE CHILE :D Powoli zegnamy wyspe i jej przeszczesliwych mieszkancow. :))
Z Milford Sound pogoda wykurzyla nas bardzo szybko, wyruszylismy do krainy czekolady - Dunedin, poszukujac po drodze zoltookich pingwinow, fok, lwow morskich i innych stworow wodnych :).
Zapach czekolady czuc juz na ulicy :).Kupuja, jedza; duzi, mali, chudzi, grubi, starzy i mlodzi. Kazdy jest tam 5 letnim dzieciakiem i jestem pewna, ze wszyscy, tak jak ja wierza, ze tam tych kalorii nie ma, ze tam mozna sie opychac. Tak wiec usmiech nie schodzil mi z twarzy, na sniadanie nie jadlam nic, czekajac na wielka czekoladowa uczte :). Na tour trzeba bylo troche poczekac, a przy kasie znajduje sie sklepik ze wszystkimi czekoladowymi wyrobami. Dostalam od mojego opiekuna garsc zlotych monet i obzeralam sie. :))). Mialam plan najesc sie tej czekolady za wszystkie czasy, na caly rok z zapasem. Najadlam sie i owszem ale nie przestalam jej uwielbiac i niestety nie obrzydzilam jej sobie. Nadal jestem uzalezniona :(
Kulminacyjna czescia wycieczki byl czekoladospad (wodospad czekolady :)).
G: powiem tylko tyle rozmarzone oczka Emilki – bezcenne :)
Dunedin to najwieksze miasto rejonu Otago. A w zatoce Otago to dopiero sa widoki (wszedzie te widoki :) ). Oprocz tym cudownych landszaftow odnalezlismy foki, lwa morskiego, i pingwiny.
Lew morski i jego dwie panienki zabawiali sie na plazy, przy drodze, jakies 10-15m od osiedla domkow. Ogromny samiec adorowal dwie spore samiczki :). Z calego przedstawienia zrozumielismy, ze chcial sie umowic z ta po prawej, a ta z lewej byla zazdrosna i caly czas probowala go ugryzc, gdy tylko zblizal sie do jej kolezanki.
Pojechalismy dalej do osrodka badawczego, gdzie mozna zobaczyc albartosy krolewskie, ale ceny za wysokie, wiec podziwialismy ptaki tylko w locie. Obok jest miejsce gdzie przyplywaja pingwiny, ale akurat byly na obiedzie.
Kolejna miejscowosc Moeraki, a w niej kulki. Chodzi o skaly w ksztalcie kul, idealnie okragle, wyszlifowane przez wode i piasek.
Wszchodnie wybrzeze Nowej Zelandii oblewa poludniowy Pacyfik. Widoki dzikich plaz sa obledne, ocean jest potezny, starszny i huczy. Pogoda zmienia sie z sekundy na sekunde, blekite niebo w jednej chwili przeradza sie w jedna wielka czarna, zawiesista chmure, zrywa sie okrutny wiatr i nie wiadomo gdzie uciekac. Na ocean moglabym patrzec godzinami…
Nastepnego dnia kolejne podejscie do pingwinow i w koncu sie udaje. W drodze do Christchurch jest miejscowosc Oamaru-pingwinowe miasto, nawet pingwin-burgera mozna zjesc :) Pingwiny niebieskie tez byly na objedzie i podobno wracaly wieczorem, wiec znowu nam sie nie udalo. Na szczescie sytuacje uratowaly pingwiny zoltookie, sasiedzi tych niebieskich. Wystarczylo piec minut jazdy samochodem i dobre oko. Siedzialy w krzakach, ciezko je zauwazyc. Podeszlismy bardzo blisko i… zostalismy brutalnie zignorowani. Zupelnie sie nas nie baly.



 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (40)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (6)
DODAJ KOMENTARZ
przemir
przemir - 2009-03-11 09:55
bajeczne zdjecia - pozdrawiam !!
 
BPE
BPE - 2009-03-11 14:20
Pozazdrościć widoków, zwłaszcza jak za oknem leje już od 6 dni.....bleeeeeee
 
Mario
Mario - 2009-03-11 21:12
fotki SUPER, ogromne dzieki za odpisanie na moje pytanko z poprzedniego wpisu... co do cen itp... mnie nie przeszkadza taka forma Waszego Blogu... a jak bedziecie chcieli na koniec napisac ila wydaliscie to tez z checia przeczytam... pozdrawiam i zapraszam do Rzymu jak byscie byli przejazdem w Wiecznym Miescie... pokaze wowczas to i owo...
 
katrins
katrins - 2009-03-11 22:00
A gdzie zdjecie z objadającą się przepyszną czekoladą? .....Emilano nie dziwię ci się, bo też bym zajadała! U nas leje i zimno! Buziaki
 
STRUSIE z wyspy WOLIN
STRUSIE z wyspy WOLIN - 2009-03-12 15:02
Miśka, widzę Cię oczami wyobraźni uciekającą przed ryczącą foką i ubaw mam po pachy:))))Trzymajcie się cieplutko!Szczęśliwego przelotu do Chile i dalszych wspaniałych wrażeń!
 
Magda
Magda - 2009-04-27 20:25
przecudne widoki i zdjęcia:)) pozdrawiam
 
 
millagreg
Emilka i Grzesiek ...
zwiedził 7.5% świata (15 państw)
Zasoby: 87 wpisów87 778 komentarzy778 2479 zdjęć2479 2 pliki multimedialne2
 
BLOG ROKU 2008
Moje podróże
25.08.2008 - 01.02.2011
 
 
17.07.2010 - 17.07.2010