Geoblog.pl    millagreg    Podróże    W drodze    Titicaca lake
Zwiń mapę
2009
11
kwi

Titicaca lake

 
Boliwia
Boliwia, Copacabana
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 56699 km
 
Dojechalismy do Copacabany. Nie, nie plazy w Rio :) Do malego miasteczka polozonego pomiedzy dwoma wzgorzami na poludniowym brzegu Jeziora Titicaca. Copacabana słynie z pielgrzymek do niewielkiej drewnianej figury Matki Boskiej, opiekunki Jeziora. Posazek na czas mszy ustawiany jest przodem do wiernych, w pozostałym czasie zwraca sie go w kierunku jeziora, tak aby Matka Boska miała baczenie na wszystko co się na jeziorze dzieje .
Titicaca - jezioro gigant!!! Jeziorowy potwor, jest najwyżej polozonym jeziorem zeglowne zarazem najwiekszym jeziorem wysokogorskim na Ziemi.
Gdzies tam po drugie stronie jest juz Peru, do ktorego mielismy sie udac po 2 dniach.
Ale z dwoch dni zrobilo sie piec, poniewaz wspaniala ¨ wielka ksiega¨ Lonely Planet, napisala ze w wielki piatek jest w miescie FIESTA. Mila znana wielbicielka wszelakich festiwalo – festynow wymyslila: zostanmy, proszzzzee!!! NO TO ZOSTALISMY.
Po pierwsze w piatek lalo obrzydliwie. Po drugie Milaron lezala chora w lozku. Po trzecie cudny festiwal okazal sie odpusto – festynem, na ktory zjechala zgraja sprzedawcow ¨ rzeczy nikomu nie potrzebnych¨ oraz jeszcze wieksza chmara, pozeraczy chrupek i innych smieci. Zadnych tancow i do zdjec pozujacych przebierancow, tez nie bylo.

Ale za to udalismy sie na Isla del Sol – Wyspe Slonca. Mielismy piekna pogode, walesajac sie podziwialismy miejsce narodzin pierwszego Inka, chlonelismy nieziemskie widoki i lapalismy piekna opalenizna typu ¨rak¨.
W zamian za pare dni lenistwa dostalismy gratis katary i nie do konca odpoczelismy.
Zegnalismy sie z Boliwia, kupowalismy rozne pierdoly i objadalismy sie slynnym slodkim popcornem wielkosci ziemniaka :)

Na boliwijskie pozegnanie zalaczam maly PREZENT ZAJACZKOWY: link z absolutnym hitem, ktory slychac w kazdym zakamarku Boliwii – nawet na pampie :) . Jestem absolutnie zakochana w nim :)
Panie i Panowie o to wielki meksykanski gffiazdor muzy country!!!! Vicente Fernandez!!!
http://www.youtube.com/watch?v=I8FXFAYXLwA
POLECAM!!!!
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (29)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Multimedia (1)
  • rozmiar: 3,20 MB  |  dodano 1 rok temu
     
Komentarze (6)
DODAJ KOMENTARZ
Mija
Mija - 2009-04-14 21:18
Milla zdjecia bajeczne!
 
Kacha
Kacha - 2009-04-15 10:44
Ku Klux Klan w Boliwii?

Vicente i jego El Chofer został umieszczony w moim telefoniku jako melodyjka w połączeniach przychodzących. Będę robić za wieśniarę! :)))
 
ElBravissimo II
ElBravissimo II - 2009-04-15 10:51
mam wrazenie ze od kiedy dostaliscie bloga roku, to mniej umieszczacie relacji, co kilka dni :( ale kibicuje wam od początku. powodzenia
 
ES
ES - 2009-04-15 19:16
fajny ten ulubieniec - podobny do mojego kota!Zdjecia jak zwykle hit!
sie macie!!!
 
katrins
katrins - 2009-04-15 21:27
Superowe zdjęcia i te krajobrazy takie bajeczne, że już tęsknię za wyjazdem! Pozdrawiam
 
Mimi
Mimi - 2009-04-16 15:13
Wysoko było , ... ale z jaką szybkością ? -;))) Pozdrawiamy , Grzegorza w szczególności za wyczyn ! :) prosimy coś więcej na temat . Jedziemy na wieś . Zoo też .
 
 
millagreg
Emilka i Grzesiek ...
zwiedził 7.5% świata (15 państw)
Zasoby: 87 wpisów87 778 komentarzy778 2479 zdjęć2479 2 pliki multimedialne2
 
BLOG ROKU 2008
Moje podróże
25.08.2008 - 01.02.2011
 
 
17.07.2010 - 17.07.2010